Skip to Content

Cesja umowy leasingu a odliczenia podatkowe

Powszechnie wiadomo, że w działalności gospodarczej są lepsze oraz gorsze czasy. Bardzo często w okresach prosperity zbyt łatwo podejmujemy decyzję o nadmiernym zadłużeniu się, np. pozyskując wiele środków trwałych albo poprzez leasing albo w ramach kredytu. Wszystko jest doskonale, gdy przychody naszej firmy wystarczają na pokrycie kosztów związanych z kredytem czy leasingiem, a należy pamiętać, że nie są to tylko koszty spłaty zadłuzenia oraz odsetek od tego zadłużenia, ale także dodatkowe kosztów ubezpieczenia ryzyka spłaty umowy czy polisy AC/OC wystawionej dla przedmiotu leasingu i to na warunkach zaoferowanych nam przez firmę leasingową czy bank, nie zawsze uwzględniające nasze dotychczasowe zniżki np. za beszkodową jazdę.

Do tego dochodzą jeszcze tzw. minimalne okresy umowy leasingu wynoszące 40 % normatywnego czasu amortyzacji, co w przypadku pojazdów osobowych wynosi 24 miesiące. Oznacza to, że co najmniej na taki czas musimy zawrzeć umowę leasingu z firmą finansującą zakup przedmiotu leasingu.

W przypadku umów leasingu, leasingobiorca będący płatnikiem podatku VAT, ma prawo do odpisu tego podatku w pełnej wysokosci okreslonej przez inne, szczegółowe przepisy prawa, np. w przypadku pojazdów jest to 60 % naliczonego podatku VAT od wszystkich opłat leasingowych (opłata wstępna, raty leasingu oraz wykup końcowy) jednak nie więcej niż 6 tysięcy złotych. W pozostałej części naliczony podatek VAT stanowi dla podmiotu gospodarczego tzw. koszty uzyskania przychodów i jest rozliczany z podatkiem dochodowym firmy. Ale tu też jest pewna pułapka podatkowa. W świetle przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych odliczeniu w ramach kosztów uzyskania przychodów mogą podlegać kwoty od pojazdy o wartości ok. 80.000 zł. Oznacza to, że jeżeli podatek VAT spowoduje podniesienie wartości pojazdu powyżej kwoty mozliwej do odliczania w ramach kosztów uzyskania przychodów, w czesci pozostałej przedsiębiorca będzie musiał pokryć zapłacone raty czy inne opłaty z zysku po opodatkowaniu.

Jednak nie zawsze przedsiębiorca chce lub może korzstać z przedmiotu leasingu przez cały okres na jaki sobie zaplanował. Co wtedy z podatkami ?

I tu pojawia się doskonałe rozwiązanie podatkowe - jest nim cesja umowy leasingu (lub kredytu).  Cesja umowy to inaczej mówiąc przeniesienie wierzytelności z jednego podmiotu gospodarczego na drugi, i co wazne nie pozbawia ona kolejnego leasingobiorcy prawa do odliczenia podatku od opłat leasingowych, w tym od rat w pełnej dopuszczalnej przepisami prawa wysokości.

Niniejsze co prawda nie wynika wprost z przepisów podatkowych, ale zapisy traktują, że odpis od podatków VAT oraz dochodowego, przysługują podmiotowi do tego uprawnionemu. Wynika z tego, że nowy leasingobiorca czy kredytobiorca również uzyskuje limit 6.000 złotych do odpisania od Podatku VAT (nie więcej niż 60 % od kazdej opłaty). Dodatkowo nie jest on zobowiązany do ewidencjonowania wcześniej dokonanych odliczeń przez poprzedniego użytkownika pojazdu.

Taka interpretacja przepisów została też zaprezentowanaw dniu 01 kwietnia 2008 roku przez dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie (sygn. IPPP1-443-249/08-2/JB) i mamy nadzieję, że nie był to Prima Aprilisowy żart.

Dyrektor Izby Skarbowej twierdzi w wydanej przez siebie decyzji, że "podatnikowi, który użytkuje samochód osobowy na podstawie umowy leasingu, niezależnie od tego, czy jest pierwszym użytkownikiem tego samochodu czy też którymś w kolejności, przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego, przy czym kwota podatku naliczonego stanowi 60 proc. kwoty podatku naliczonego od raty lub innych płatności związanych z zawartą umową, o ile wynikają one z tej umowy i udokumentowane są fakturą”.

Dlatego, jeżeli czujecie, że nie jesteście w stanie nadal obsługiwać umowy leasingu lub kredytu, nie czekajcie na windykatorów z firmy leasingowej lub banku, lecz postarajcie się znaleźć nastepcę prawnego Waszej umowy. Uchroni to Was przed duzymi kosztami zakończenia umowy przed czasem, kosztami windykacji oraz innymi nastepstwami niespłacenia umowy finansowej. Nastepny przedsiębiorca nic nie straci w sensie podatkowym, przejmując od Was umowę, jednak aby był tym zainteresowany musicie dbać o przedmiot leasingu, gdyż różnicę w wycenie wynikającej z niespłaconej części umowy oraz wartości za jaką nowy leasingobiorca (kredytobiorca) zgodził się objąć przedmiot, bedziecie musieli pokryć sami.